Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jabłka :D. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jabłka :D. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 listopada 2010

Przeprosznie i przypomnienie

Veniuszek powrócił, nie wie na jak długo, ale skoro ma byc emitowany w radio a propos blogowania, wypada te stare blogowe kości ciut ruszyć, poddać szybkiej rehabilitacji.. ni i przydałby sie liffting.. takie małe poprawienie jednego elementu danego przepisu jakim jest NAJELEPSZY JABŁECZNIK JAKI KIEDYKOLWIEK JADŁAM (tadaaam, fanfary, oklaski, dziękuje mamie i broń boże Bogu)
Przepis pozwole sobie skopiować z oryginalnego, lekko doprawić, no i dodać szybką maseczke odmładzjącą w postaci nowych zdjęc, tak by ciasto zdecydowanie zachecało do zjedzenia a nie wyglądało jak kostka cukru u babci na stole (nie obrażając żadnej babci)

Od Veni - food

Oto przepis:

Jabłecznik z posmakiem orzecha
jak dla mnie porcja w sam raz na raz a jak nie na raz to na 12 osób

2 szklanki mąki
łyżka cynamonu
łyżeczka sody oczyszczonej
1i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
szklanka zmielonych orzeszków ziemnych
1 i 1/3 szklanki oleju
1,5 szklanki cukru
3 duże jajka
3 jabłka, pokrojone w około 5mm plasterki

[Listonic]


Nagrzewasz piekarnik na 180 stopni. Mąkę, cynamon, sodę, cukier, proszek i sól sypiesz do miski, dodajesz orzechy i bez zbędnych ceregieli dolewasz olej dodajesz jajka i dokładnie mieszasz. Powstanie gęsta masa wyglądająca jak ubity karmel, smakująca jak kawałek nieba ( dam Ci odznakę "powstrzymańca roku" jak nie zeżresz tego co powstanie..). Jabłka myjesz, i bez obierania ze skórki, kroisz na plajsterki. Mieszasz masę z jabłkami łyżką, upaprowując sobie całe ręce i potem obleśnie to zlizując tak by nikt nie widział :P Wylewasz to na blachę, i pieczesz około 40 minut. Zjadasz póki gorące i czekasz dzień w którym możesz to powtórzyć.. :D
Od Veni - food


czwartek, 24 czerwca 2010

Mus niebiański jabłkowy, ogromnie odświeżający

Jak mus to mus, a przepis piewotny wymyśliła mama, więc trzeb bylo to uwzględnić, bo wyszło bajecznie, a deser jest prosty w wykonaniu, a pozatym zawsze w zasięgu ręki. Jabłka mamy cały rok, i nie musimy ograniczać się, jeżeli chodzi o kompozycję smakowe, dodając latem troche skórki z cytryny, mięty, a zimą - imbir. nie musi to być też samo jabłko, wdzięcznie moze prezentować sie także z babanem, malinami czy gruszką..
W ogóle jabłko to jest twór nad twory. Mogłabym mu poświęcić cześc swojego zycia artystcznego i smakowego. Ten owoc grzechu, zdecydowanie jest tego wart i szczerze - gdybym była Ewą, też bym sie nie powstrzymała przed jego zjedzeniem, bez patrzenia na konsekwencje. To jest czysta rozkosz, zamknięta pod cieńiutką warstwą skórki. Z tymi jabłkami jest jak z facetami, wyobraż sobie to porównanie..
w wersji słodkij, kwaśnej, soczystej, miękkniej no i jak juz powównujemy do facetów - twardej
.. Do tego ze wszelkich maściach, czerowne, zielone, zółte, z plamkami, wypustkami, prążkami lub.. bez... :)

Od Veni - food


Mus niebiański jabłkowy, ogromnie odświeżający

na 4 porcje

4 jabłka
odrobina cukru z zależności od upodobania
szczypta cynamonu ( bo bez cynanomu, jak dla mnie, jabłko w kuchni nie zaistnieje )
sok z połówki dużej cytryny
200ml śmietanki 30%
około 150ml ubitej śmietanki

[Listonic]

Jabłka obierasz ze skórki, wydrążasz gniazda nasienne, wszystko jak leci wkładasz do blendera i miksujesz... A! Że niby taka mądra bo ma blender, a jak już ktoś nie ma to musi ten przepis ominąć.. Wcale nie musi, jabłka w tym wypadku ścierasz na tarce na papkę, taką jaką moja mama mi kiedyś przygotowywała i resztę składników po prostu musisz w te jabłka wmieszać i gotowe..

A jak by komuś nie paskowała ta śmietana bo za tłusta, lub cukier bo nie zdrowy to odrobina wyobraźni nie zaszkodzi i zamiast tej całej śmietany dajesz jogurt naturalny, albo 100 wody z odrobnią rozpuszczonej w niej żelatyny (powiedzny pół łyżeczki)a cukier z łatwością zastępujesz miodem lub syropem klonowym lub w ogóle go nie dodajesz.. Da się?

Mowa końcowa naszego musu zakończyła się przekładaniem go ubitą śmietana i dodaniem na sam wierzch szczyptę cynamonu i startej gorzkiej czekolady.. mniam!

Od Veni - food




czwartek, 6 maja 2010

Szarlotka na mazurach

Tak wybraliśmy się na Mazury na majówkę. Do miejsca obsolutnie niezwykłego, jakim jest mieszkanie mojej ciotki Ewy. Mieszkanie, gościło, wiele niezwykłych osób, co raczej nie jest dziwne bo sama Ewka jest całkiem niezwykła. Zapytana ile ma kwiatów, odpowiedziała ze koło 80tki przestała liczyć. Coś w tym jest. Ryj nie mówgł nadziwić się nad ilością miseczek, grnuszków, figurek, pojemniczków, pudełek, obrazów i obrazków. Taki to mieszanie jest. Pełne drobiazczków, które na pierwszy rzut oka tworza graciarnie, a na drugi jednek pokazują ze są poustawiane dokładnie gdzie ich miejsce. No i stoją na wszech skrzypiącym i obecnym parkiecie. I tak zastanawialam się bardzo ciężko, czemu u mnie w pokoju jest tylko 5 szklanych półek w 80% pustych i szklane biorko, na którym teraz akurat stoi bez (och! BEZ!), a ktore normalnie jest całkiem puste. Wymyśliłam - u mnie w pokoju nie ma nic więcej bo inaczej by sie zakurzyło.. I to pojawia sie lokalizacja mieszkania mojej ciotki. Na trzecim pietrze, dawnego domu nauczyciela w mieścinie Karolewo, 3 km od Kętrzyna.. Tam powietrze jest tak czyste, że żaden, ale to absolutnie żaden element dekoracyjno-wystrojono-nastrojowo będący nie był zakurzony. No cóż, u mnie przy zamkniętych oknach, to ten bez (och! BEZ!) bedzie sie dławił warstewką kurzu i roztoczy.. fuj
Nie ma to jak kawał dobrego roztocza do przepisu na szarlotkę :) więc zrobiłam szarlotkę, na którą rzuciliśmy się z Ryjem jak nienormalni.. Najlepsze jest to ze nie mam pojecia jak ja zrobiłam i spróbuje teraz składniki odtworzyć. Jak komuś nie wyjdzie to z góry przepraszam, a jak wyjdzie to zdementuje pogłoski o domniemanym, permanentnym zapominaniu o wszystkim, ok?

Od Veni - food

Szarlotem nach Mazuren machen
(fur 4-5 personen )

o ile pamiętam, dałam około 1/3 kostki jednego masła i 1/3 kostki drugiego, obstawiam ze było to koło 3/4 kostki masła. Do tego na bank jedno żółtko, 3/4 kubka cukru ( dlatego było takie słodkie) i jeden kubek mąki :) cukru pudru nie było - a powinien byc zamiast zwykłego. No więc, Ryj to wszystko wymieszał, i zagniótł, a ja w tym czasie włączyłam piekarnikk ciotki i obrałam 4 spore jabłka, które pociełam na kawałeczki i wsadzilam do garnka, dodajac cynamon i troche Redd'sa jabłkowego, co by mi sie nie poprzypalały te jabłuszka. Więc kiedy ciasto odpoczywało w chłodach lodówki, jabłka rozkosznie sie dusiły a piekarnim stawał sie gorący, ja oddawałam sie rozmowie z moim kuzynem i siostrą, oraz ich drugimi połowami. Po około 30 minutach, kiedy stwierdziłam ze jednek jestem jedyną inteligiętna jednostka w rodzinie - ciastem wyklajałam juz ceramiczne naczynie, które nie było za duże, a raczej było jednak za małe..
na to dzieło swoich dłoni czyli wyklejenie - dałam jabłka, a z reszty ciasta wygniotłam paski, które miały robic za dekorację (nawet dały radę). Tak skomponowaną mieszankę masło, jabłek i cukru wsadziłam do piekarnika (180stopni) i oddałam się kolejnej majówkowej przyjemności - leżenie z Ryjem i bezmyslne oglądanie serialu (ja wiem ze siedzienie przez laptopem, na Mazurach w majówkę to groteska, ale było na serio wilgotno i zimno na dworze co daje mi pełne prawo do wytłumaczenia nas, czemu nie skakaliśny na zewnatrz jak dwie rozochocone rusałki). No, po jednym odcinku, czyli około godzinie, piekarnik został wyłączony, a po następnym odcinku - szarlotka rozdysponowana. Ostał się jeden kawałek, który pozował z rana przy śniadaniu jak rasowy model to też na tym samym sniadaniu został przezemnie zjedzony :)

[Listonic]

Od Veni - food

poniedziałek, 11 stycznia 2010

Dwa muffiny - czekoladowy i jabłkowy :)

Oba mega proste i oba składające się z przepisów, które już zamieściłam, a że nie lubie sie powtarzać to składniki na muffina czekoladowego są TU
A na muffina jabłkowego TU.
Zasada umieszczania ciast w foremce się nie zmieniła, a bynajmniej nic mi o tym nie wiadomo, ale mam nadzieję ze wiecie, no... blaszka, masło, papier do pieczenia... wyłożyć nim nasmarowane dołki w blaszce muffinkowej...Piekarnik, 180 stopni.. pieczenie.. na 10-15 minut.. i takie tam bzdurki :D

Od Veni - food


Polewa do muffinka czekoladowego to polewa krówkowa, którą znajdziesz TU.
Natomiast do jabłkowego - dżem morelowy, który akurat znalazłam w domu.

Dodam, że muffiem czekoladowym jest ten gość po lewej, a jabłkowym - ziom po prawej z odgryzionym członkiem:)

I oto cała filozofia :)

poniedziałek, 28 grudnia 2009

Muffiny z glazurą z jabłek pachnące cynamonem..

Muffin numer dwa, cały czas z serii - oszalałam na punkcje mojej nowej muffinkowej blaszki :D tym razem część druga!
muffinki, chrupie z wierzchu, w środku kryją taki smak jaki czułam kiedyś jak byłam mała, a że jestem młoda i wychowana na cartoon network i mleku z proszku a nie matki, to nie wiem nawet do czego ten zapach porównać. Ale próbowałam, jadłam i mi smakowało. Szczególnie ta glazura, bo ja jestem pies na smaki słodko kwaśne, no i na jabłka..

Od Veni - food


Muffiny z glazurą z jabłek pachnące cynamonem..

( starczyło mi na 9 muffinków )

2 szklanice mąki
1/2 szklaniczki cukru
1 łyżka proszku do pieczenia
1 łyżeczka soli
100g smalcu, miękkiego jak skóra niemowlaka (?)
1 jajo
4 łyżki śmietany

Glazura cynamonowa

1/3 szklanki cukru
1 łyżka wody
1 łyżka oleju
1 łyżka soku z cytryny
cynamon
kawałeczki z polowy jabłka, pokrojone na drobne kwadraciko-prostokąciki

Wszystkie składniki miksujemy na wysokich obrotach, aż do powstania jednolitej masy. Blaszkę smarujemy masłem i wkładamy do środka kółka z papieru do pieczenia, a zaraz po nich trochę ciasta, tak do połowy wysokości. Pieczemy to wszystko w temperaturze około 170 stopni Celsjusza, przez jakieś 15 minut. To trzeba sprawdzać patyczkiem.
W tym czasie jak nasze ciacha będą się piec, do garnuszka wrzucany wszystkie składniki na glazurę i gotujemy je, aż kawałki jabłek nie staną się zupełnie przeźroczyste, jak małe miękkie, lekko żółte witrażyki..

Kiedy to nastąpi, trzeba będzie owe muffinki, które już się upieką i przestygną nasmarować ta glazurą i delektować się ich wybornym smakiem :)
Smacznego i żegnam na dziś z lokalu znanego jako Cafe Club Style w Łódzkiej Manufakturze, gdzie zza baru patrzy na mnie Ryj, lekko zniecierpliwiony moim pisaniem a nie towarzyszeniu mu w rozmowie w trakcie jego pracy :) Swoją drogą, nawet tych muffinków nie zjadł.. póki co..

Od Veni - food

poniedziałek, 14 grudnia 2009

Apple pie z kiwi

Czy mówiłam juz że uwielbiam jabłka? Jest to owoc grzeszników, słodycz zamknięta w okrągłym owocu, soki witalne, miąższ namiętności. Jestem od nich kompletnie uzależniona. Nie ubesłwasnowolniło mnie uczucie, nie tęsknoty i cnoty, jednak powaliło mnie na łopatki zwykłe jabłko..
Dziś w wersji placka, a raczej góry jabłek z kiwi, zamkniętej pod cieniutkim kawałkiem kruchego cista. Ciasto proste jak budowa cepa, ale w smaku z cepem nie ma nic wspólnego., kto chce, niech spróbuje, ja oczywiście polecam. W tej wersji, żeby nie było już tak jabłkowo ( aaaaa najchętniej zamieniłabym się w mysz polną, i wykąpała sie w nadzieniu do tego ciasta, parząc sobie wszystko kończyny :P ) dodalam kiwi.. bo akurat w realu było po 39 groszy sztuka :D

Apple Pie z kiwi
dla 8 jedzących jak ptaszki osóbek

CIASTO
250g mąki
125g miekkiego masła
jajo
pół szklanki cukru
nie za wiele zimnej wody

NADZIENIE

5 dużych jabłek ( już dokładnie nie pamiętam ile, ale pamiętam ze jak mi troche zostało to to wsunełam :)
2 łyżku cukru
3 kiwi

oraz jedno żółtko roztrzepane z łyżką mleka

Z mąki usypujesz górkę, robisz w nim zagłębienie i dodajesz masło, cukier i jajuszko, Paluchami mieszasz i zagniatasz na gładka masę. Resztę mąki zagniatasz, dodając ta zimna wodę i wyrabiasz ciacho. Tworzysz kule i wkładasz do lodóki na min 45 minut.

Jabłka obierasz, patroszysz z gniazdek, i kroisz na kawałki dowolnej wielkości i kształtu. Kiwi rówież bezwzględnie obierasz ze skórki i kroisz na finezyjne trójkąciki, albo co tam innego. Jak ktoś pokroi takie kiwi w gwiazdki, niech mi prześle zdjęcia to czeka go nagroda :D, wkładasz to go gara, podlewasz woda i wsypujesz cukier, ale umówmy się, dwie łyżki to taka granica umowna, jak chcesz daj go więcej, albo w ogóle, to zależy od Ciebie.
Jak juz jabłka lekko zmiękną to zosta ja w tym gorącym garze i nie rusz.
Nastaw piekarnik na 180 stopni. Ciacho przepoławiasz na dwa, i wałkujesz placek i grubości okolo 3mm. Wkładasz go do niski ( ja użyłam takiej old schoolowej, metalowe, ale może to byc jakaś brytfanka, nie polecam tortownicy, bo wtedy trzeba by byłó takich jabłek pokroić kontener. W każdym razie, każda Pani domu znajdzie u siebie odpowiedni do tych celów naczynie. Smarujesz dno masłem, ciasto nawlekasz na wałek i wykładasz miskę, tak by sterczały brzegi z każdej strony przynajmniej 2cm. U mnie było dużo więcej, wiec ścięłam tą nadwyżkę nożyczkami. Wykładasz jabłka z kiwi z gara, ale taką dużą łyżką z dziurami, aby nie wlać na to ciasto za dużo soku. Wykładasz aż powstanie adekwatna do wielkości naczynia. Jak już taki kopczyk uzyskasz, nawlekasz druki kawałek ciasto na wałek (wcześniej go rozwałkowałaś, nie?) i nakładasz na górkę. brzegi dociskasz do siebie paluchami. całości smarujesz roztrzepanym żółtkiem i teraz najważniejsze: Górę nacinasz w 4-5 miejscach nożyczkami w takiego iksa. Czyli jedno cięcie i drugie prostopadle do pierwszego, wyjdzie Ci taka czteroramienna "gwiazdka". Mniej więcej po 2 cm od środka. Ja zrobiłam jedna na górze i cztery po bokach. Jest to niezmiernie ważne, bo jak nie natniesz ciasta bo ono po prostu Ci wybuchnie, wyjdzie dołek, spali się i dupa, tyle jabłek zmarnowanych..
Pieczesz mniej wiecej 40-50 minut, bacznie placka obserwując :)
Smacznego :D

Od Veni - food

środa, 30 września 2009

Szarloten machen :)

To bardziej tarta nie szarlotka, ale niech będzie.. Chciałam w ogóle wtrącić że jestem chora do tygodnia, smarczę, nawet gorączkowałam, do dziś mam kaszel.. moje płuca bawią się w orkiestrę bo jak kaszlę to już jak gruźlik.. Bajka..
Więc teraz opisze ta tartę, zakaszlując się na śmierć, między jednym na drugim papierosem..

Od Veni - food

Szartlotko-tarta :)
dla 6 osób

CIASTO
250g maki
125g masła
szczypta soli
żółtko
25 g cukry pudru
pół szklanki wody

NADZIENIE:
mus jabłkowy ja uzyłam 1 i 1/2 słoika po 330 ml..

oraz 2 jabłka i żółtko

Do roboty.. Do miski przesiewasz mąkę z cukrem, na górze kopczyka robisz wgłębienie, dodajesz sól i masło pokrojone w małe kawałeczki. Teraz babranina paluchami. Wyrabiasz ciasto szybko, bo zbyt długie wyrabianie, może skończyć się złamaniem zęba, bo ciacho stanie się twarde po upieczeniu.. Jak juz skończysz, wkładasz ciasto do lodówki na przynajmniej pół godziny.
Frome smarujesz masłem i wysypujesz maką. Schłodzone ciasto rozwałkowujesz na okrągły blacik, tak żeby miało jakieś 3 mm. Jak masz wałek, to nakładasz na niego wałek i po szpanersku, wykładasz na tą upapraną masłem i mąka formę ciasto. Odkrawasz brzegi. Widelcem dziurawisz spód, wylewasz mus jabłkowy. Jabłka przekrawasz na pół, wycinasz gniazda nasienne i bestjalsko kroisz na cieńkie paseczki. Jak kroisz jabłka w trakcie schładzania sie ciasta to pamiętaj ze najlepiej jest je wsadzić do miski z woda i sokiem cytrynowym, żeby jabłkszka nie ściemniały. Dobra, nakładasz plasterki na mus, tak żeby było ładnie, smarujesz to rozstrzepanym żółtkiem za pomocą pędzelka ( można pobawić się w artystę. przyp. - red,) :)
Całość pieczesz w temparaturze 220 stopni około 35 minut.

Kurde, jak mi się chce spać :P

Od Veni - food

wtorek, 18 sierpnia 2009

Sałatka z ziemniakami, jabłkiem i boczkiem

Taka szybka imprezowa sałatka, słyszałam ze najlepiej smakowała na ciepło :)

Od Veni - food

Sałatka z ziemniakami, jabłkiem i boczkiem
około 12 osób
1,2kg ziemniaków, obranych ze skórki
sól, pieprz
200g boczku
pół cebulki
jedno jabłko
garść świeżego koperku
pół papryki
ząbek czosnku
oliwa z oliwek

Ziemniaki kroisz na ćwiartki, doprawiasz i wstawiasz do piekarnika na około godziny ( jak masz małe kawałki to 45 minut wystarczy. Boczek rumienisz na oliwie, dodajesz posiekaną cebulkę. Odstawiasz jak już wszystko się podsmaży. Jabłko ścierasz na tarce o grubych oczkach, paprykę siekasz drobno, dodajesz do jabłka, dosypujesz koperek, dodajesz boczek z cebulką i upieczone, pokrojone na kawałki pyry. Doprawiasz i gotowe :)

NAJLEPSZY JABŁECZNIK JAKI KIEDYKOLWIEK JADŁAM!

Jestem absolutnie zaczarowana tym przepisem. A najlepsze jest to, że ja nigdy, a jak już to naprawdę rzadko zajadam się tym co wypezło z moich rąk. Owczej, smakuje, ale nie obżeram się jak to miało miejsce w tym przypadku. Popełniłam absolutnie coś niesamowitego. Słodycz z posmakiem jabłek i rozkoszą orzechów. Finezja, delikatność, zupełna rewelacja, zabijająca każde podniebienie, swoją okrutną wonią i pełną smaku. Aż chce mi sie napisać na ten temat wiersz.. Cudo, zamknięte na blaszce, posypane kołderką z cukru pudru. Grzech pierworodny w niewielkiej ciasteczkowej kosteczce..
OMG, aż mi ślina naleciała do buzi :P

Ja już powiedziałam, jak będę miała kiedykolwiek doła, piekę sobie całą michę tego cuda i zjadam łyżką jak będzie jeszcze ciepłe..

Od Veni - food

Jabłecznik z posmakiem orzecha
jak dla mnie porcja w sam raz na raz a jak nie na raz to na 12 osób

2 szklanki mąki
łyżka cynamonu
łyżeczka sody oczyszczonej
1i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
szklanka zmielonych orzeszków ziemnych
1 i 1/3 szklanki oleju
1,5 szklanki cukru
3 duże jajka
3 jabłka, pokrojone w około 5mm plasterki

[Listonic]

Nagrzewasz piekarnik na 180 stopni. Mąkę przesiewasz cynamonem, soda, proszkiem i solą. dodajesz orzechy. Olej z cukrem i jajkami ubijasz na pulchna gęsta masę, dodajesz suche składniki, i dokładnie mieszasz, dodajesz jabłka i mieszasz raz jeszcze. Wylewasz to na blachę, upaćkana masłem i wysypana mąką i pieczesz około 50 minut. Musisz sprawdzać patyczkiem. Zjadasz póki gorące i czekasz dzień w którym możesz to powtórzyć..
I kurde ze zdjęcie nie oddaje tego..

Od Veni - food


Od Veni - food

sobota, 15 sierpnia 2009

Creme brulée vs. jabłka

Wpadłam na to dziś rano jak wstałam, a że przed weselem na które się właśnie przygotowuje ( nie myślcie że idę na pijaństwo, tylko do pracy, jak wyrobnik :( ) oszczędziłam chwilkę czasu i zrobiłam Jabłkowe creme brulée. Już szybko piszę co i jak :)

Od Veni - food

Creme brulée vs. jabłka
dosłownie na dwie miseczki

125ml śmietany
2 żółtka
łyżka cukru
kilka plasterków suszonego jabłka
cukier do posypania i przypalenia

Śmietanę zagotowujesz, dodajesz cukier. Niech się ten cukier rozpuści. Lekko przestudzone dodajesz do żółtek i dokładnie mieszasz. Wlewasz do miseczek, wkładasz po kawałkach jabłka i pieczesz w kąpieli wodnej około 50 minut. Jak się upiecze, wkładasz do lodówki na 2 godziny, wyciągasz, obsypujesz cukrem, który karmelizujesz za pomoca palnika :) Proste nie?

Od Veni - food


Od Veni - food

środa, 12 sierpnia 2009

Dżem jabłkowy.. troche roboty

Zrobiłam taki dżem, ale nie wiem czy będę to robić po raz drugi. W sumie wyszedł fajnie, ale moje jabłka miały jakoś wyjątkowo mało pektyn i musiałam się posiłkować żelatyną.. Wyszła strasznie słodka, ale tak szczerze mówiąc, roboty jest sporo, ale zawsze warto mieć gdzieś zachomikowany słoiczek takich pyszności, szczególnie że może być przechowywane przez długi czas..
Dokładnie nie pamiętam co i jak, ale w sumie wyszły mi dwa słoiki, postaram się wszystko dokładnie odtworzyć..

Od Veni - food

Dżem z jabłek
w sumie na dwa słoiki..
2kg jabłek
1,5lwody
cynamon

120g cukru na każdą szklankę soku
w moim przypadku jeszcze 2 płatki żelatyny

Do dzieła.. Jabłka obieramy i kroimy w ćwiartki ( nie trzeba wycinać gniazd nasiennych ) Wkładamy go dużego gara i zalewamy wodą. Tak gotujemy to aż jabłka nie będą zupełnie miękkie. Gdzie tam w tak zwanym między czasie dodajesz cynamon.
Jak już sie rozgotują, to wkładasz to co jest do lnianego worka, lub ściereczki zawiniętej w worek i odsączasz cały sok, niczego nie wylewasz! Wygląda to mniej więcej tak:

Od Veni - food

Odstawiasz to tak na noc. Po nocy, to co w ściereczce, wyrzucasz, a sok dajesz do garnka. Mnie wyszły w sumie 4 szklanki soku, do których dodałam 500g cukru, i gotowałam to tak przez około 1/2 godziny, na małym ogniu. Po czym dodałam płatek żelatyny i odstawiłam 4 (!) słoiki do lodówki, przekonana ze się zsiądzie. Tu mnie, następnego dnia rano, zastała nie miła niespodzianka, bo tak się nie stało, więc wzięłam to wszystko, wlałam go garnka i gotowałam dobre 2 godziny, na koniec dodając jeszcze jeden listek żelatyny. I teraz wyszły mi 2 słoiki i ciut do malutkiej miseczki. Ale zgęstniało.. i jest dobre :)

Od Veni - food

Przecier z jabłek

nie wiem czy ktokolwiek nie wie, ale piszę... napiszę i najprostrzym przecieże pod słońcem, bez grama cukru :D

Przecier jabłkowy
(około 3 słoików)

2-3 a może 4 kg jabłek.. nie pamiętam... obranych, wydrążonych jabłek
dosłownie 100ml wody
blender do zmiksowania

Jabłka kroisz na podobnej wielkości kawałki, wkładasz do gara, zalewasz wodą i gotujesz aż jabłka nie będą miękkie, blenderujesz i gorące, wkładasz do słoików, to wypełnione po brzegi odwracasz do góry dnem i gotowe..
Tak prste ze zapomniałam zrobić zdjęcia a nie chce mi się iść do lodówki :D

Lasagne z jabłek, chorizo i sera lazur podana z rulonikami z przecieru jabłkowego i sera

Nudziło mi się :P a zresztą, co ja się będę rozpisywać. Jedna uwaga, pamietajta ze ser lazur, niebieski i chorizo, samo w sobie są strasznie słone.. tak żeby nie przesolić...

Od Veni - food

Lasagne z jabłek, chorizo i sera lazur podana na kryształkach soli
dla 2-3 osób

50g makaronu ryżowego
400 mł soku jabłkowego
pół papryki czerwonej
1/2 średniego jabłka
25g sera Lazur, niebieskiego (to jest 1/2 opakowania, jakie jest w sprzedaży)
kawałek pora (około 10 cm)
łyżeczka oliwy z oliwek
łyżeczka octu
1/2 łyżeczki bazylii
po 3 plasterki jabłka na osobę
po 3 plasterki chorizo na osobę

po trzy plasterki sera żółtego na osobę
przecier jabłkowy

Sok jabłkowy gotujesz i delikatnie solisz, jak już zabulgocze, odstawiasz z ognia i wrzucasz makaron wyżowy, przykrywasz na chwil kilka, odcedzasz i studzisz.
Paprykę, jabłko i ser kroisz w kosteczkę, pora na plasterki, po czy każdy z nich rozczłonowujesz, wrzucasz to do miski. Dodajesz oliwę, ocet i bazylię, możesz zaryzykować trochę pieprzu i pokrojony nie za drobno makaron, mieszasz. Na talerzyk wysypujesz sól, kładziesz plaster jabłka, plaster chorizo i łyżkę sałatki, potem znów jabłko, znów chorizo i sałatka, nie trudno się domyśleć że na samą górę znow kładziesz jabłko i kiełbasę.. a na to odrobinę pora i ozdobę z jabłka..

Od Veni - food

na plasterku sera nakładasz nie wielka ilość przecieru i zawijasz, kładziesz po trzy takie ruloniki na talerzyk :D i gotowe..

Od Veni - food

A tak swoją drogą, ser żółty i przecier jabłkowy to jest po prostu taka rewelacja, nie wiem czy ktoś w Was próbował, ale jest to tak samo zajebiste jak na przykład połączenia bananów i masła orzechowego...
Damn.. ale jestem głodna..

Smaczbego :D

Od Veni - food

Paluszki jabłkowe w cieście z dipem chrzanowo - jabłkowym.. no rewelka

znalazłam w nowej kuchni przepis nawiśnie w cieście.. już długo szukałam czegoś takiego bo smażenie w głębokim oleju to nie mój konik i sama nie mogłam nic wymyśleć. No i nowa kuchnia przybyła mi z ratunkiem. Proporcje, które podaję są 1/2 tych jakie były w oryginalnym przepisie ( oprócz jajka, tego na dwoje nie podzielę ). Paluszków wyszło w sumie sporo jak na mnie samą w kuchni ( tak, tak, ja na diecie tego nie zjem :P ), a ich ilość wachała się około 25 sztuk małych słodkich grzeszków. Ale żeby nie było aż tak słitaśnie, schrzaniłam to dipem chrzanowo jabłkowym i volia!

Od Veni - food

Paluszki jabłkowe w cieście
około 25 sztuk
jajko
2 średniej wielkości jabłka
75g mąki
1 łyżeczka cukru
cynamon
125ml soku jabłkowego
olej do głębokiego smażenia

Oddzielasz żółtko od białka i to drugie wstawiasz do lodówki. Jabłka obierasz i kroisz, tak aby zrobić z nich paluszki. mąkę mieszasz z cukrem i cynamonem, ucierasz z żółtkiem i sokiem jabłkowym. Odstawiasz do lodówki na chwil parę. Schłodzone białko ubijasz na sztywną pianę i delikatnie łączysz z ciastem. Paluszki nadziewasz na długą wykałaczkę i smażysz w rozgrzanym oleju do uzyskania odcienia tu złota, tu brązu...
Od Veni - food

Dip chrzanowo-jabłkowy
100ml śmietany
40g świeżo starego chrzanu
50g startego jabłka
kilka kropelek soku z cytryny
sól, pieprz

Popłakałam sie przy ścieraniu tego chrzanu.. ale nie ważne.. Zasada robienia dipu nigdy nie była jakos super skomplikowana.. poprostu łączysz wszystkie składniki i gotowe :D
Od Veni - food

Kanapka z jajkiem, salami i jabłkiem

A tak gotowałam sobie i pomyślałam ze połączenie jajka sadzonego z jabłkiem to dość nie najgorszy pomysł... tylko brakowało mi czego i naraz na pomoc przybył mi pomysł z postaci plasterków salami.. i git :)

Od Veni - food

Kanapka z jajkiem, salami i jabłkiem
dla jednej osoby

jajo
jedna bułka pełnoziarnista
masło do posmarowania
kilka plasterków jabłka
kilka plasterków salami

Jajeczko usadzić na patelce i tak sadzić je, do uzyskania ulubionego stopnia ścięcia, doprawić ( ja zaszalałam i dałam szczyptę ziół prowansalskich ). Bułkę przeciąc na dwa, posmarować masłem, położyć plajster jabłka, potem salami, potem znów jabłka, na koniec jajko, Gotowe i zajebiste :)

Od Veni - food

wtorek, 11 sierpnia 2009

Marynowana pierś z kurczaka z puree z brokuł i masłem jabłkowym

Ino, jak japco to japco.. a jak nie słodko ( chodź to nie mój sort ) to nie słodko...
umyśliłam w głowie swojej marynatę, potem co by do niej wsadzić, i zrobiłam obiad.. będąc na permanentnej diecie sama nie zjadłam, ale skosztowałam, umarłam..
Ej, patent z jabłkami kompletnie mnie wytracił z równowagi dnia dietetycznego, bo przyznam Wam się szczerze, nie jestem jakimś curkocholikiem, ani czekoladocholikiem, ale jestem totalnie apple addicted.. co prawda na surowo, ale jak się coś tam pichci, zawsze można skubnąć sobie gryza, bądz dwa..

Od Veni - food


Marynowana pierś z kurczaka z puree z brokuł i masłem jabłkowym
dla uroczej dwójki

MARYNATA
jedna pierś z kurczaka, przedzielona w poprzek na dwa
1/2 startego na małych oczkach średniego jabłka
łyżeczka octu jabłkowego
łyżeczka oleju sezamowego
3 łyżeczki sosu sojowego
1/2 łyżeczki imbiru

Wszystko razem mieszamy, wkładamy to nasze cycate kurcze i odstawiamy je do lodówki, by zmarzło przez noc. Po nocy mięsko wyciągamy i kładziemy na ruszcie w piekarniku, nastawionym na 189 stopni, na jakieś 15 minut, po czym przewracamy owego cyca na drugą stronę na kolejna 20 minut :)

MASŁO JABŁKOWE
malutkie starte na papkę jabłuszko
łyżeczka cynamonu
łyżeczka cukru brązowego
125 g masła

Wszystko razem zagotowujemy w rondelku, gotujemy aż lekko nie zbrązowieje. Tu uwaga bo nie można tego ot tak sobie odstawić i tłuszcz błyskawicznie się wytrąci, a na talerz potrzeba nam tez trochę tego słodkiego osadu..

plus 1/3 paczki mrożonych brokuł, ugotowanym, doprawionych sola i pieprzem do smaku ( można dodać łyżkę masła jabłkowego ). Tak ugotowane brokuły miksujemy na puree

Układamy nasze arcydzieło na talerzu i gotowe :)

Od Veni - food

Od Veni - food


Od Veni - food

czwartek, 23 kwietnia 2009

Jabłeczniczek

Ten z kolei z okazji Kuby przyjazdu. Emigracji tez coś się należy.. A że jabłecznik to jedno z bardzo nie wielu ciast, które jestem w stanie pochłonąć w całości, to wieczór karciany skończył się pełnymi brzuchami i lekkim jabłkowym posmakiem... Viva la Kanasta i jabłecznik wieczorową porą..
Ciacho robi się stosunkowo prosto, jedyne co jest czasochłonne to próżenie jabłek, ale idzie przeżyć to za cenę tego nieziemskiego zapachu, roznoszącego się, nie dość że po kuchni, ale dostającego się do rożnych zakamarków w mieszkaniu.. Dużo sie juz szarlotek i jabłeczników napiekłam, ale to jest naprawde fest, miekkie, odpowiednie wilgotne, fajnie słodkie i sympatycznie jabłkowe...

Do dzieła strażnicy cynamonu i bohaterowie cukru!

Jabłeczniczek
dla 12 normalnych obób lub dla dwóch-Kuby i Veni


5 jabłek, cukier i rum (ja użyłam francuskiego likieru Manzana Verde ale nie jest on dostępny w Polsce wiec rum wystarczy)

270g miękkiego masła
240g cukru
3 jajuszka
370g mąki
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia

Zaczynamy od jabłek, je ze skórki, drążymy środki i kroimy na w miarę równe cząstki. Wkładamy do garnuszka, zalewamy alkoholem i zasypujemy cukrem. gaz i pozostawiamy je, aby dusiły się w ogniu piekielnym! Alkoholu i cukru daje na oko, ale mniej więcej alko jakieś 100ml a cukry 3 kopiaste łyżki. W trakcie duszenia, zawsze można tego i owego dodać nie. No i cynamon! ZAPOMNIAŁAM O CYNAMONIE! Gapa za mnie, ale kolor włosów zobowiązuje :P

Co do samego ciasta: ..aha, piekarnik włącz na 175 stopni Clesjusza..
Masło ucierasz z cukrem na pulchniutką masę, dodajesz po jednym jajku, dalej ucierając, potem dodajesz połowę wcześniej wymieszanych suchych składników i robisz taki myk: z tych jabłek, które się duszą, przekładasz jakieś 5 łyżek do osobnej miseczki, i jak najwiecęj alkoholu, który da Ci się tą łyżką wyciągnąć. Taką mieszankę miksujesz i dodajesz do ciasta, po czym dodajesz resztę suchych składników i miksujesz do uzyskania gładkiej masy. Ciast będzie stosunkowo gęste.
Smarujesz tortownice masłem i sypiesz mąkę, wylewasz ciasto do formy na spód, po czym dodajesz jabłka i wylewasz resztę. Takie ciacho wkładasz do piekarnika na 60-65 minut..
:D

Ja tam jadłam gorące jak się upiekło, w ramach bycia kreatywnym, pozwalam ubić sobie śmietanę i jeść to wszystko aż do końca wolnej przestrzeni w żołądku..

Od Veni - food

niedziela, 13 kwietnia 2008

Pieczone jabłko z nadzieniem z brzoskwiń i jagód z ostrym sosem

Jako że nie mogę sie zabrać do pracy i robienie nic wychodzi mi w ostatnich dniach nadzwyczaj wyśmienicie, zamieszczę jeden przepisik, którego dziecko jeszcze mi siedzie w żołądku. Zanim zacznę opisywać kroki kulinarno - gastronomiczne popełnionego dania, dodam ze robienie nic+nic nie wychodzi mi na dobre i zaczynam tonąć w otchłani nieopisanego lenistwa, które mnie poprostu dobija. Ale zamiast rozpływać sie nad tym jak mi źle, przedstawiam deser, po którym na chwile było mi dobrze... a tym samym wysprzątałam lodówke..

Pieczone jabłko z nadzieniem z brzoskwiń i jagód z ostrym sosem.
(dla 2 osób)

2 jabłuszka (średnio - spore)
puszka brzoskwinek
kilka mrożonych wiśni i kilkanaście mrożonych jagód (kupiłam mieszankę owoców i powybierałam)
trochę cukru waniliowego
cynamon
chilli
pieprz

Wybierasz 5 brzoskwiń i kroisz je w kostkę, resztę miksujesz z wiśniami, do których dodajesz pieprz, cukier i chilli. Jabłka pozbawiasz nakrycia głowy i wydrążasz środek. kawałki jabłek które zostaną wkładasz do miksu i miksujesz dalej. Jagody mieszasz z brzoskwiniami pokrojonymi w kostkę i tym farszem napełniasz wcześniej wysypane cukrem i cynamonem jabłka. Zawijasz w folie aluminiową i pieczesz w temperaturze 180 stopni C przez ok 20 minut ale głowy nie dam bo to trzeba sprawdzać, gdyż to w jakim czasie dane jabłko sie upiecze to już sprawa indywidualna i osobista danego jabłka. Miks dobrze popieprz, żeby ten sos był naprawdę ostry. Sos podgrzej. Jak jabłuszka sie już upieką, polej je sosem i jedz póki gorące na ozdobionym pokrojonym jabłkiem talerzu.

P.S. Ten ostry gorący sos to poprostu rewelacja..

Jak by to Pascal powiedział: przepyszne!



czwartek, 6 marca 2008

Mroczny plac z gnijącą jabłonią i sosem jabłkowym...

Dziś odsłona jabłecznika, tytuł zaczerpnięty z wypowiedzi jakże poetycko uzdolnionej wokalistki jednego z nie istniejących już polskich zespołów... Zainspirował mnie.. Placek nie jest ani mroczny a tym bardziej nie gnijący ale zajebiscie szybki w przygotowaniu, pieczeniu i jedzeniu. Jest normalnie rewelacyjny. Co najlepsze można go zrobić w tysiacach odsłon podając jako jabłecznik, placek ze śliwkami, malinami i czym tam jeszcze albo jako babeczka z sosem jabłkowym albo poprostu jako samo ciasto, jak sie doda mniej cukru wyśmienicie sprawdza sie z masłem :) Dzis w wersji z jabłkami i jako babeczka z sosem jabłkowym.

Zrozumiano? To myk:

Składniki
(dla 6 osób - taka teoria)

Ciasto:
250 g śmietany
250 g cukru
cukru waniliowego
4 jajka
300 g mąki
łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
2 jabłka

[Listonic]

Sos jabłkowy:

2 jabłka
łyżka masła
2 łyżki cukru brązowego
4-5 łyżek Manzany Verde ( likieru jabłkowego )
czubata łyżeczka mąki ziemniaczanej

Przygotowanie:

Łączysz śmietane, cukier i cukier waniliowy z 4 jajkami i miksujesz. powoli dodajesz przesianą mąke z proszkiem i dalej miksujesz, dodajesz szcypte soli i dalej miksujesz.
Ciasto wylewasz na blach przykryta pergaminem lub jezeli takowego nie posiadasz wysmarowaną masłem i wysianą bułką tartą. Jabłka kroisz w ósemki i kładziesz na wierzch. Teraz wzmianka o czasi pieczenia. Generalnie chodzi nam o temperature 200◦C, jednakże ja dodajesz jabłka lub inne soczyst owoce to pieczesz ciasto dłużej i co jakis czas sprawdzasz patyczkiem czy jest w środku suche. Tak więc ciasto podstawowe piecz 10 minut ale juz z owocami jakies 15-20. Zależy od piekarnika. To trzeba poprostu sprawdzać.

Sos jabłkowy:
Jabłka obierz ze skórki i krój w kosteczkę. W rondelku rozpuść masło, dodaj jabłka i cukier, mieszaj aż jabłka nie staną sie miękkie. W szklance rozpuść mąke ziemniaczana w likierze ( jak takowego nie ma - a nie ma go często używaj soku jabłkowego lub wody ). Dodaj do jabłek i mieszaj az sos nie zgęstnieje.
Smacznego :)



a tu w wersji babeczki z sosem, babeczka dodatkowo wymalowałam dżemem morelowym: