czwartek, 6 marca 2008

Mroczny plac z gnijącą jabłonią i sosem jabłkowym...

Dziś odsłona jabłecznika, tytuł zaczerpnięty z wypowiedzi jakże poetycko uzdolnionej wokalistki jednego z nie istniejących już polskich zespołów... Zainspirował mnie.. Placek nie jest ani mroczny a tym bardziej nie gnijący ale zajebiscie szybki w przygotowaniu, pieczeniu i jedzeniu. Jest normalnie rewelacyjny. Co najlepsze można go zrobić w tysiacach odsłon podając jako jabłecznik, placek ze śliwkami, malinami i czym tam jeszcze albo jako babeczka z sosem jabłkowym albo poprostu jako samo ciasto, jak sie doda mniej cukru wyśmienicie sprawdza sie z masłem :) Dzis w wersji z jabłkami i jako babeczka z sosem jabłkowym.

Zrozumiano? To myk:

Składniki
(dla 6 osób - taka teoria)

Ciasto:
250 g śmietany
250 g cukru
cukru waniliowego
4 jajka
300 g mąki
łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
2 jabłka

[Listonic]

Sos jabłkowy:

2 jabłka
łyżka masła
2 łyżki cukru brązowego
4-5 łyżek Manzany Verde ( likieru jabłkowego )
czubata łyżeczka mąki ziemniaczanej

Przygotowanie:

Łączysz śmietane, cukier i cukier waniliowy z 4 jajkami i miksujesz. powoli dodajesz przesianą mąke z proszkiem i dalej miksujesz, dodajesz szcypte soli i dalej miksujesz.
Ciasto wylewasz na blach przykryta pergaminem lub jezeli takowego nie posiadasz wysmarowaną masłem i wysianą bułką tartą. Jabłka kroisz w ósemki i kładziesz na wierzch. Teraz wzmianka o czasi pieczenia. Generalnie chodzi nam o temperature 200◦C, jednakże ja dodajesz jabłka lub inne soczyst owoce to pieczesz ciasto dłużej i co jakis czas sprawdzasz patyczkiem czy jest w środku suche. Tak więc ciasto podstawowe piecz 10 minut ale juz z owocami jakies 15-20. Zależy od piekarnika. To trzeba poprostu sprawdzać.

Sos jabłkowy:
Jabłka obierz ze skórki i krój w kosteczkę. W rondelku rozpuść masło, dodaj jabłka i cukier, mieszaj aż jabłka nie staną sie miękkie. W szklance rozpuść mąke ziemniaczana w likierze ( jak takowego nie ma - a nie ma go często używaj soku jabłkowego lub wody ). Dodaj do jabłek i mieszaj az sos nie zgęstnieje.
Smacznego :)



a tu w wersji babeczki z sosem, babeczka dodatkowo wymalowałam dżemem morelowym:

2 komentarze:

zemfiroczka pisze...

Haha!! Mi też się ta nazwa Chylińskiej cholernie spodobała! ;))

grazyna pisze...

Nazwa jak nazwa, znowu pyszności!