niedziela, 9 marca 2008

Tort Dobos

Tak zrobiony trochę na opak bo czym była by kuchnia w dzisiejszych czasach bez odrobiny eksperymentów? W teorii węgierski Tort Dobos to nic innego jak delikatnych biszkoptów sześć przekładanych masa czekoladowa gdzie na zwięczenie uczty na sama góre przyozdabia sie go korona z biszkoptu posmarowanego karmelem i przeciętego na 12 równych częsci. Ale to teoria. Sam Pan Dobosz w 1924 roku zmarł w biedzie zaraz po tym jak po 20 latach trzymania języka za zębami pokazał recepture na swój przepis światu. To tyle z historii. Mój torcik wszystkie elementy składowe zachowuje w 100% czyli:



Torcik Dobos
( dla 3 osób )

Ciasto:
100g + 25 cukru pudru
cukier waniliowy
4 jajka
trochę soku z cytryny
100g mąki
szczypta soli
ciut ciepłej wody

Krem czekoladowy:
100g cukru pudru
cukier waniliowy
szklanka Baileysa (2-3 łyzki do kremu resztę wypić)
25g kakao
125g masła
2 łyżeczki żelatyny

Karmel:
100g cukru
woda
sok z 1/2 cytryny

Robimy ciacho: żółtka utrzyj z cukrem, solą, cukrem waniliowym, sokiem z cytryny jak ciasto będzie za rzadkie dodaj odrobine ciepłej wody. Kiedy już spod miksera wybedzie puszysta biaława masa dodaj ubite białka z cukrem pudrem. Mieszaj ręcznie bardzo delikatnie i na koniec przesiej mąke. Rozgrzej piekarnik do 200°C. Wykładaj spód tortownicy pergaminem i po 10 minut piecz 6-7 spodów biszkoptowych. Jak podaje proporcje na dość mały torcik wiec forma tez nie powinna być największa. Piecz spody ok 10 minut ale najlepiej jest wszystkie sprawdzać czy są ładnie zarumienione. Wyjmuj je ostrożnie zeby nie opadły i odkładaj do ostygnięcia.
Zabieramy sie za masę czekoladową: przygotowujemy syrop cukrowy: cukier wsyp do rondelka i zalej wodą (wody powinno być tylko tyle, aby przykryła cukier). Zagotuj, dodaj Baileysa ostudź.
Masło utrzyj z solą, wymieszaj z kakao i syropem. Żelatynę namocz i dodaj do masy. OSTUDź! ( w przeciwnym przypadku na ciepło wszystko sie nieestetycznie rozmaśli i opadnie...) Zbierz okruszki z biszkoptów
Biszkopciki cienko smaruj kremem i układaj jeden na drugim, zostaw trochę kremu na później. Jedna warstwe olej i zostaw zeby wierzch polac karmelem.
A oto karmel: Do rondelka wsyp cukier dodaj sok z cytryny i trochę wody, zapal gaz i zostaw ażeby zrobił sie karmel. Pamiętaj mój drogi czytelniku ze tenże rondelek musi być super czysty i żeby nie mieszać cukru z woda jak sie będzie palił na karmel. No i nie próbuj karmelu bo temperatura 121 stopni to naprawdę sporo, szczególnie po Baileysie... Polej ostatni krążek naszym cukrowym dziełem, boki tortu posmaruj kremem i posyp okruszkami z biszkoptu.

Done!

a oto co wyszło mnie:



żeby nie było ściemy w środku wygląda tak:

1 komentarz:

Kathy pisze...

Witam.

Dzis odkrylam Twoja strone i jestem (pozytywnie) zszokowana wszystkimi tymi pysznosciami. Z tego co czytam wydaje mi sie, ze to bardziej zaawansowana kuchnia niz na wiekszej czesci blogow. Mam tylko jedno pytanko: czemu wszyscy uzywacie cukru waniliowego? nie lepiej uzyc "orginalnej" wanili?

Serdecznie pozdrawiam i zabieram sie za szykowanie terty orzechowej