czwartek, 29 kwietnia 2010

Ananas

ANANAS

Kupiła Veniuszka na lunch ananasa
Zgrabnego, o jasnej karnacji blondynasa
Ananas skóre miał chropowacie nie miłą
Więc starannie odkroiła ją nożem z piłą
Pocieła zółte ciałko na podłużne kawałki
Ale Ty możesz kroić w kostke, kółka lub pałki
Żywcem położyła go na gorącej patelelce
co grilla miała, ku większej udręce
I na skórze wstrętne pręgi wypaliła
A na koniec wszystko sosem z karmelu skropiła..

Od Veni - food

7 komentarzy:

grazyna pisze...

Jaki sympatyczny opis ! Jak trafię na ananasa, to sobie takiego zrobię :)

agatek ♪ pisze...

czytałam z uśmiechem :D

to jest na pewno pyszne!

asieja pisze...

uśmiecham się :-)

Veniuszka pisze...

takie proste a cieszy :)

Paula pisze...

świetnie opisane :)

Gusia :) pisze...

wygląda bosko !!!

Ania vel Vespertine pisze...

No włąśnie, a ja ananasa nie grillowałam jeszcze. Ale polecam wersję z cukrem miętowym (od Jamiego Oliviera, u nas hicior od lat): świezy ananas posypany BIAŁYM (nie brazowym, bo bedzie wygladał jak bułka tarta) cukrem utartym w moździerzu ze świeżą miętą. Genialne w smaku i niesamowicie proste.

To tyle :)